LINKI
Koło Przyjaciół Bruno Gröninga
Maria Sobolewska
Obywatel
ARCHIWUM
2010
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
Blog.pl
design by gingery
Impresje życia codziennego
05.10.2008 :: 21:43 Komentuj (2)
"Może nowa ma lepsze kształty..."
Kusiła mnie reklama, wodziła na pokuszenie, umieszczona na citylightach i innych cudach-niewidach. Jedna z tych, co mają powłoką tajemniczości przyciągać Konsumentów, którzy gotowi będą Konsumować, kiedy już się dowiedzą, o co konkretnie chodzi.
Mnie jednak tak naprawdę nie kusiła. Miałem to dokumentnie w dupie.
"Może nowa ma lepsze kształty..." - przeszło mi przez myśl jadąc tramwajem przez miasto, gdy nagle ni stąd ni zowąd rzuciłem okiem na jeden z billboardów - "...ale liczy się wnętrze" - brzmiał ciąg dalszy, dopisany po bożemu. Wreszcie! - pomyślałem - Wreszcie wiadomo o co chodzi! To samo piwo, tylko w nowej butelce! Szczęście! Radość! Euforia...
...gdy nagle doznałem olśnienia. W myślach raz jeszcze powtórzyłem raklamowy slogan, przypominając sobie jednocześnie smak reklamowanego produktu. Liczy się WNĘTRZE...? O, tempora! O, Pamelo! Zrozumiałem!!!
To po prostu ten sam szajs co wcześniej, tylko w nowym opakowaniu. O bogowie, świat jest taki prosty!