LINKI

Koło Przyjaciół Bruno Gröninga
Maria Sobolewska

ARCHIWUM

2018
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień



design by gingery


Darmowe szablony
Blogers.pl

 Subscribe in a reader

Impresje życia codziennego


05.10.2008 :: 21:43 Komentuj (2)

"Może nowa ma lepsze kształty..."

Kusiła mnie reklama, wodziła na pokuszenie, umieszczona na citylightach i innych cudach-niewidach. Jedna z tych, co mają powłoką tajemniczości przyciągać Konsumentów, którzy gotowi będą Konsumować, kiedy już się dowiedzą, o co konkretnie chodzi.

Mnie jednak tak naprawdę nie kusiła. Miałem to dokumentnie w dupie.

"Może nowa ma lepsze kształty..." - przeszło mi przez myśl jadąc tramwajem przez miasto, gdy nagle ni stąd ni zowąd rzuciłem okiem na jeden z billboardów - "...ale liczy się wnętrze" - brzmiał ciąg dalszy, dopisany po bożemu. Wreszcie! - pomyślałem - Wreszcie wiadomo o co chodzi! To samo piwo, tylko w nowej butelce! Szczęście! Radość! Euforia...

...gdy nagle doznałem olśnienia. W myślach raz jeszcze powtórzyłem raklamowy slogan, przypominając sobie jednocześnie smak reklamowanego produktu. Liczy się WNĘTRZE...? O, tempora! O, Pamelo! Zrozumiałem!!!

To po prostu ten sam szajs co wcześniej, tylko w nowym opakowaniu. O bogowie, świat jest taki prosty!