"Może nowa ma lepsze kształty..."

Kusiła mnie reklama, wodziła na pokuszenie, umieszczona na citylightach i innych cudach-niewidach. Jedna z tych, co mają powłoką tajemniczości przyciągać Konsumentów, którzy gotowi będą Konsumować, kiedy już się dowiedzą, o co konkretnie chodzi.

Mnie jednak tak naprawdę nie kusiła. Miałem to dokumentnie w dupie.

"Może nowa ma lepsze kształty..." - przeszło mi przez myśl jadąc tramwajem przez miasto, gdy nagle ni stąd ni zowąd rzuciłem okiem na jeden z billboardów - "...ale liczy się wnętrze" - brzmiał ciąg dalszy, dopisany po bożemu. Wreszcie! - pomyślałem - Wreszcie wiadomo o co chodzi! To samo piwo, tylko w nowej butelce! Szczęście! Radość! Euforia...

...gdy nagle doznałem olśnienia. W myślach raz jeszcze powtórzyłem raklamowy slogan, przypominając sobie jednocześnie smak reklamowanego produktu. Liczy się WNĘTRZE...? O, tempora! O, Pamelo! Zrozumiałem!!!

To po prostu ten sam szajs co wcześniej, tylko w nowym opakowaniu. O bogowie, świat jest taki prosty!
Name:

Komentarze:

07.10.2008, 00:54 :: 212.191.172.6
arcturus
Twoja koszula jest lepsza.

Muszę coś o niej napisać. ;)

06.10.2008, 22:40 :: 85.89.183.183
Tux
Blah, lajtmotiw sobie z tego zrobiłeś i każdemu opowiadasz? Toż to zupełnie jak z moją koszulą!